To właśnie wolność słowa pozwala nam na cywilizowane konfrontowanie się z poglądami innych – również z tymi, które uważamy za bolesne dla nas. Wolność słowa gwarantuje nam również dokładnie taki sam wachlarz możliwości na odpowiedź.
Kiedy nie zgadamy się z określonymi postawami mamy do dyspozycji oręż oparty na uargumentowanym sprzeciwie, krytyce, karykaturze, czy najzwyklejszym wykluczeniu tychże treści ze swojej osobistej przestrzeni – a nie ma nic bardziej bolesnego dla treści jak stan w którym są one ignorowane.
Ale, na litość boską, mordowanie w imię sprzeciwu jest czymś niewyobrażalnie odrażającym i poniewierającym godność jednostek do tego zdolnych. W tym temacie nie ma żadnego pola do dyskusji i pomimo, że nie zgadzam się z treściami jakie pismo Charlie Hebdo propaguje, dziś #JestemCharlie.
